Pedro Mendes uczestniczył dziś rano w pierwszym treningu Sportingu w pełnym składzie. Pomocnik zakupiony w styczniu od Glasgow Rangers trenował już wczoraj, ale tylko z piłkarzami nie powołanymi na mecz z FC Porto. Było to powrót do pracy ze spuszczoną głową i wstydem, spowodowanym kanonadą goli we wczorajszym meczu z FC Porto (5:2), która oznacza dla Lwów zaprzepaszczenie szansy na wygraną w Pucharze Portugalii. Sesja treningowa rozpoczęła się z 25 minutami opóźnienia z nikłym udziałem Marco Caneira leczącego kontuzję prawego kolana, który z tego powodu ograniczył się do treningu na sali gimnastycznej. Lwy zbiorą się ponownie jutro rano, aby rozpocząć przygotowania do sobotniego meczu z Academicą.
Autor tekstu: Anna Myślińska
| Klub | M. | P. | |
| 1. | Benfica Lizbona | 30 | 76 |
| 2. | Sporting Braga | 30 | 71 |
| 3. | FC Porto | 30 | 68 |
| 4. | Sporting Lizbona | 30 | 48 |
| 5. | Marítimo Madeira | 30 | 41 |
| 6. | Vitória Guimarães | 30 | 41 |
Reklama
Redakcja