Pokaz nieskuteczności na Estádio Pessoa.

Dodał: Richelieu, źródło: własne, 2010-04-26 20:45:19

Sporting potwierdził regułę, iż po słabym meczu w następnym jest w stanie zagrać o niebo lepiej. Po słabym występie na Alvalde przeciwko Vitori Setubal w poprzedniej kolejce, wczoraj Lwy zagrały dobre spotkanie na wyjeździe z Uniao Leirią, jednak mimo wielu dogodnych okazji do zdobycia gola podopiecznym Carlosa Carvalhala udało się tylko raz pokonać bramkarza Uniao a konkretnie uczynił to Liedson, jednak nie wystarczyło to do zwycięstwa, ponieważ w drugiej połowie do wyrównania doprowadził błyszczący ostatni strzelecką formą Cassio. Skład jaki na to spotkanie desygnował trener Carvalhal nie był zaskoczeniem. Pod nieobecność Carlosa Saleiro rolę wysuniętego napastnika pełnił Liedson wspierany przez ofensywnie usytuowanych skrzydłowych: Yannicka Djalo oraz Marata Izmailova. Początek spotkania zdecydowanie należał do Lwów, którzy od pierwszych minut zaatakowali. Aktywni był zwłaszcza wspomniany już duet skrzydłowych Djalo oraz Izmailov. I to właśnie po pięknej akcji oraz podaniu Marata przed znakomitą okazją strzelecką znalazł się Yannick, ale z 3 metrów trafił wprost w bramkarza Uniao, który zdołał odbić piłkę, która trafiła pod nogi Liedsona jednak ten źle przyjął piłkę i zaprzepaścił znakomitą szansę. Co się odwlecze to nie uciecze. W 16 minucie ponownie akcję przeprowadziło trio Yannick - Izmailov - Liedson. Zwłaszcza na pochwały zasługuje Rosjanin, który w tak zwaną 'uliczkę' wypuścił Liedsona, który w sytuacji 'sam na sam' nie dał szans Djuriciciowi i wyprowadził Lizbończyków na prowadzenie. Ta bramka nie zmieniła obrazu gry i to nadal Lwy dominowały na boisku. Kilka minut później po szybko rozegranym wyrzucie z auto przez Grimiego na wolne pole z lewej strony boiska Yannicka wypuścił Joao Moutinhio. Młody Portugalczyk pognał z piłką ile miał sił w nogach jednak jego strzał nie sprawił większych problemów bramkarzowi gospodarzy. Kilkanaście sekund później ponownie przed szansą stanął Djalo, ale jego strzał z 20 metrów minimalnie minął słupek. Pierwszą godną uwagi akcję gospodarze  przeprowadzili na 5 minut przed końcem pierwszej połowy, gdy strzałem z 16 metrów Ruiego Patricio próbował zaskoczyć Andre Santos. Ta akcja była ostrzeżeniem dla Lwów, które zbagatelizowali co na początku drugiej połowy się zemściło. Unia wykonywało rzut rożny. Zacentrowana piłka dotarłą idealnie na głowę niepilnowanego Cassio, który ładnym strzałem głową pokonał Patricio. Gol ten podziałał na Sporting jak płachta na byka i Lwy jeszcze mocniej zaczęły atakować. W 54 minucie piłkę na 60 metrze przy prawej linii boiska wyłuskał Joao Moutinhio i podał do Liedsona, który odegrał mu ja ponownie co kompletnie rozmontowało obronę Uniao i Moutinhio fantastycznym podaniem obsłużył Pedro Mendsa, który jednak w znakomitej okazji nie trafił w bramkę uderzając minimalnie obok prawego słupka. W 76 minucie na mocny strzał po ziemi z 30 metrów zdecydował się Miguel Veloso, jednak jego strzał zdołał sparować Djurić ale piłka trafiła pod nogi Heldera Postigi, który z ostrego konta oddał strzał ale ponownie górą bramkarz gospodarzy. W końcówce jeszcze w dogodnej sytuacji znalazł się Matias Fernadez jednak ostatecznie mimo przewagi Sportingu mecz ku radości lokalnych kibiców zakończył się remisem 1:1.

 

 

Estádio Municipal de Leiria - Widzów: 4365

Bramki: 0-1 Liedson (15'), 1-1 Cássio (49')


UNIAO LEIRIA: Djuricic, Hugo Gomes (Vítor Moreno 46'), Diego Gaúcho, José António, Vinícius, André Santos, Marco Soares, Patrick (Ouattara 70'), Silas (R. Bitencourt 89'), Carlão, Cássio

 

SPORTING: Rui Patrício, João Pereira, Tonel, Daniel Carriço, Grimi, Pedro Mendes, Miguel Veloso (H. Postiga 70'), Izmailov (M. Fernándes 81'), João Moutinho, Yannick , Liedson.

Podobne newsy
Oceń news

Łącznie oddano 0 głosów

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Autor: lewy Wysłano: 28 kwietnia 2010; 23:15

Na portugalskich portalach piszą że możliwe jest że w lecie może odejść Yannick:/ podobno chce spróbować sił zagranicą a klub nie będzie stwarzał mu problemów jeśli napłynie zadowalająca oferta finansowa:( oby to tylko ploty...

Autor: Piasek76 Wysłano: 28 kwietnia 2010; 23:07

Saleirooo...

Autor: lewy Wysłano: 28 kwietnia 2010; 23:02

Ja tam wierzę, że z Saleiro będziemy mieć pożytek i godnie zastąpi Liedsona :)

Autor: Gherick Wysłano: 28 kwietnia 2010; 22:15

Ja ogladalem mecz, i stwierdzam ze grali owszem gut, ale znow mieli problem z wykonczeniem. Potrzeba snajpera procz Liedsona !

Autor: dzikula Wysłano: 28 kwietnia 2010; 22:08

Te mecze kończące sezon są dla Sportingu o pietruszkę więc powinni grać na luzie i spokojnie wygrywać z drużynami pokroju leiria. Stylu nikt nie zapamięta liczy się wynik.

Autor: lew18 Wysłano: 28 kwietnia 2010; 09:32

ej ludzie gdzie jesteście? wcięło was, że nic nie piszecie ? :/

Autor: lew18 Wysłano: 26 kwietnia 2010; 22:13

Robota jaką wykonuje na boisku Pedro Mendes jest dla drużyny nie oceniona. Dzięki niemu Veloso może grać bardziej z przodu co również mu odpowiada. Zresztą Mendes obok Liedsona jest jedynym pewniakiem do kadry narodowej na MŚ co również coś obrazuje :)

Autor: scp Wysłano: 26 kwietnia 2010; 22:07

Znowu wszyscy zapominają o Pedro Mendesie. Znowu kapitalny mecz. Tyle przechwytów ile miał na 40 metrze od bramki Patricio ciężko zliczyć, szkoda, że nie zdołał wykorzystać swojej dogodnej okazji bramkowej bo może wówczas by go dostrzeżono...... Oczywiście Yannick czy Izma zagrali bardzo dobrze ale warto też zauważyć pracę jaką wykonuje Pedro.

Autor: lew18 Wysłano: 26 kwietnia 2010; 21:57

* że w tych 2 MECZACH do końca sezonu zagra(...)

Autor: lew18 Wysłano: 26 kwietnia 2010; 21:55

Podobał mi się w tym meczu Marat. Udane dryblingi, piękne podania prostopadłe to pokazuje jak dobrym i wartościowym dla Sportingu jest piłkarzem. Podobnie jak Yannick, który wreszcie odnalazł swoje miejsce na boisku. Na skrzydle gra wybornie i wreszcie moze wykorzystać swoja szybkość i techniką, której w roli wysuniętego napastnika jakiego grał u Bento nie do końca się sprawdzał. Szacunek dla Carvalhala chociażby za to i mam nadzieję, że w tych 2 w tym sezonie zagra podobnie jak wczoraj i załapie się na MŚ:) Ogólnie co do meczu całkiem dobry, spokojnie mogło być z 4:1 ale niestety zabrakło skuteczności, ale mecz mógł się podobać kibicowi Sportingu :)

Autor: Richelieu Wysłano: 26 kwietnia 2010; 20:56

Mecz całkiem dobry. Sporting przeważał przez całe spotkanie i szkoda tych niewykorzystanych akcji bo było ich kilka. Po raz kolejny fantastycznie zagrał Yannick no i Marat wreszcie gra na swoim normalnym, czyli wysokim poziomie. Podsumowując mimo nie do końca korzystnego wyniku mecz na +.

Panel użytkownika
Następny mecz
Poprzedni mecz

4 Liga Sagres

Sporting Lizbona

Olhanense

Miejsce: Estadio Jose Alvlade
Data: 2010-09-12 00:00:00
Tabela ligowa
Tabela strzelców
Klub M. P.
1. FC Porto 3 9
2. Sporting Braga 3 7
3. Sporting Lizbona 3 6
4. Nacional Madeira 3 6
5. Vitória Guimarães 3 5
6. Olhanense 3 5
Foto miesiąca
Video miesiąca

Trener Paulo Sergio oraz jeden z kapitanów drużyny Pedro Mendes z dumą prezentują puchar za zwycięstwo w Barclays New York Challenge.

Sonda
Statystyki
Kto Twoim zdaniem zasługuje na miano piłkarza sierpnia?
Nuno André Coelho
Yannick Djalo
Joao Pereira
Liedson
Simon Vukcević

Partnerzy
Linki
AtleticoPoland Bayern Monachium Polski serwis fanów The Blues PortsmouthFC.pl Real Saragossa Everton Ajax Ajax Amsterdam Benfica Lizbona polski serwis FC Porto Wisła Kraków Villareal Athletic Bilbao Feyenoord Roterdam PSV Boca Juniors

Copyright © 2010 SportingPoland.com, wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: KStudio

Strona główna Reklama Redakcja